środa, 12 lutego 2014

SAN DIEGO BORDEAUX | CONVERSE

Dzisiejszy outfit to typowy zwyklak na bieganie po mieście. Bordowa bluza to jeden z moich ulubionych elementów w szafie, uwielbiam jej kolor i krój, a także motyw logo uniwersytetu. Jak widzicie, zdobyłam kolejne conversy w sh, z których jestem mega zadowolona. Ich jedyny defekt to przetarty napis "ALL STAR" na tyle. Spędziłam ostatnio sporo czasu w drogerii w poszukiwaniu pomadki. Przetestowałam ich sporo i mój wybór padł na lip tint od Bell, nr4. Muszę przyznać, że jak na 11 zł jest świetny. Soczyste kolory, trzyma się na ustach przez kilka godzin, w dodatku zasycha na ustach i nie zostawia śladów jedząc lub pijąc. Jak oceniacie stylizację?















bluza - authentic apparel (sh)
spodnie - h&m
trampki - converse (sh)
snapback - house
lip tint - bell
eyeliner - rimmel
lakier do paznokci - miss sporty

$ 198

4 komentarze:

  1. Ja bym za chiny ludowe nie dała 11 zł za pomatkę nieważne jak dobrą czy markową. trampki i bluza są nawet spoko chociaż gustuję w bardziej kolorowych stylizacjach. Wzór spodni też mi się podoba ale nie założyłabym ich bo nie znoszę rurek ;)
    Pozdro
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. uwierz, że jest to jedna z najtańszych pomadek jakie posiadam.. :) spodnie się rozciągnęły i teraz są raczej jako boyfriendy xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Super outfit ! :D szkoda że nie pokazujesz się w nich :( zapraszam pasjenazawsze,blogspot,com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym, ale nie mam nikogo, kto mógłby robić zdjęcia, poza tym chciałabym trochę schudnąć do wiosny :D

      Usuń